Pierwsza runda fazy play-off CoD4 5on5 TP-Link od allplay, który cieszy się dużym zainteresowaniem wśród graczy popularnego CoDa właśnie dobiegła końca. Wszystkie zespoły rozegrały swoje mecze w terminie. Co ciekawe już drugi raz w tym turnieju doszło do sensacji, gdzie faworyt przegrał swoje spotkanie ze znacznie niżej notowanym rywalem. 

W pierwszej parze marzenia fow o zwycięstwie szybko rozwiało CPL, wygrywając mecz 2:0 w mapach. Można jednak śmiało stwierdzić, że to nie był spacerek z górki dla graczy dowodzonych przez Adriana  „EVO” Bergera. Świadczy o tym chociażby wynik na strike’u, gdzie „żabom wojny” udało się urwać czołowej drużynie europy 8 rund, by na crashu pogrzebać jakiekolwiek nadzieje przegrywając 13:6. Drużyna Piotra „DOORAY” Duraja w ataku zdołała zdobyć zaledwie 1 rundę, czym ułatwiła faworytowi przejście do następnego etapu.

128046046-4
DOORAY i MAX1 to za mało, żeby pokonać cpl

Do sensacji doszło w drugiej parze, gdzie HellGame zmierzyło się z ALSEN-Team. Tak jak Dawid pokonał Goliata, tak HellGame pokonało ALSEN i pokazało, że wierząc w siebie i swoje umiejętności można rywalizować nawet z najlepszymi. Czy można mówić tutaj o kryzysie formy ALSEN? Zaliczyli już drugą wpadkę, wliczając w to tegoroczną przegraną w grupie na WrocLANie z MEACULPA. Pretendenci do wygrania całego turnieju przegrali pierwszą mapę, którą było crossfire 13:5, by na crashu po dogrywce wygrać 14:16. Decydująca mapa, którą było citystreets, padła łupem kopciuszka z HellGame. Wygraną 13:9 wysłali oni ALSEN do drabinki przegranych i teraz czeka ich ciężki starcie z najlepszą obecnie drużyną w kraju, którą niewątpliwie jest Clan Poland. Za to fALA i spółka zmierzą się w drabince przegranych z fow.

Z kolejnej pary awans i walkę o awans do półfinału z L3X Talionis zapewniła sobie vita, która w wyrównanym meczu pokonała e-timor 2:1 wygrywając crash’a i strike’a odpowiednio 13:7 oraz 13:11. Graczom e-timor udało się wygrać backlota takim samym wynikiem, jakim vita wygrała crasha. O meczu L3X’ów wspominaliśmy w poprzednim newsie, tak samo jak o pojedynku ZIP4 z vocaL.

Nomercy potwierdza swoje aspiracje do bycia topową drużyną w kraju, może to właśnie Melo i spółka będą w stanie zdetronizować CPL i będziemy świadkami czegoś niecodziennego. Drużyna, która bez możliwości rozgrywania meczów w lidze CyberGamer już teraz zaliczana jest do ścisłej czołówki Polskiej sceny. Po czeskim New Hope w Pradze, na którym dawne BANNED okazało się rewelacją turnieju, apetyty są ogromne. Mają dużą szansę na potwierdzenie, że dobry występ wśród najlepszych ekip w europie nie był przypadkiem, a najlepszym tego dowodem jest gładka wygrana z BANHAMMER. Na mapach crossfire oraz crash BANHAMMER zdołało w sumie zdobyć tylko i aż 10 rund.

128036339-4
VAE zdominowało myANTH na strike’u

Vae Victis pokonując myANTH 2:0 stracili najmniej rund w play-off’ach ze wszystkich drużyn. Zawodnikom wcześniej wspomnianej formacji zabrakło skupienia jedynie w 6 rundach na 2 mapach, co zapowiada ciekawą walkę w ćwierćfinale z ex-HellFaction. Searching 4 Organisation, bo pod taką aktualnie nazwą rozgrywa swoje mecze dawne HF, wygrało z vG, któremu zabrakło zgrania, by nawiązać wyrównaną walkę z 4 drużyną Wrocławskiego lana. Mecz S4ORG z VAE zapewne będzie najciekawszym meczem ćwierćfinałów drabinki wygranych tuż obok starcia vocaL z NoMercy.

Pary ćwierćfinałowe drabinki wygranych:
Clan Poland – HellGame
MLEKOVITA – L3X
vocaL – nomercy[B]
VAE – S4ORG

Do miana najciekawszego meczu drabinki przegranych zdecydowanie nominuję mecz fow.EM z ALSEN-Team. Nie wiadomo, czego można się spodziewać po żabach, pokazali charakter w meczu z CPL. Nie zapominajmy jednak o ALSEN, którego można nazwać śpiącym niedźwiedziem, nadal jest groźny i wśród wielu powinien budzić szacunek i postrach.

Pary drabinki przegranych
fow.EM – ALSEN-Team
e-timor – 2G1C
ZIP4 – BANHAMMER
myANTH – VAT Gaming