melo-wywiad

Tuż przed startem turnieju RobimyLAN chcielibyśmy zaprezentować Wam wywiad z jedną z dwójki najważniejszych dla przebiegu rozgrywek osób – ich organizatorem. Piotr ‚fALA’ Falęcki, współorganizator RobimyLAN i zawodnik ALSEN Team zgodził się odpowiedzieć na kilka naszych pytań.   Zapraszamy do lektury, a także śledzenia relacji z turnieju już jutro na łamach serwisu eWojownik.

Ola ,Lexie’ Berjak: Cześć, Piotrze! Organizacja turnieju LAN-owego była Twoim zamiarem od dłuższego czasu czy pomysł narodził się spontanicznie?

Piotr ‚fALA’ Falęcki: Pomysł stworzenia turnieju chodził mi po głowie już od dłuższego czasu. Grubo ponad rok, jednak nic w tym kierunku nie robiłem. Okazja pojawiła się, kiedy poznałem Alberta podczas organizacji EQEF #1 w CS:GO. W naszej spontanicznej rozmowie na temat sceny COD’a stwierdziliśmy, że jest możliwe stworzyć turniej dla naszej sceny. Tak więc zaczęliśmy myśleć, jak mogłoby to wyglądać, w czego efekcie już jutro będziemy się bawić w Galerii EIZO.

Inne turnieje miały spore problemy z uzbieraniem kompletu uczestników. U was pod koniec zrodziła się walka o miejsca. Jak tego dokonaliście?

Tak, to jest bardzo ciekawe pytanie. Zwykle tydzień przed lanem jeszcze nie było wiadomo, czy uzbiera się te 12 drużyn. W naszym przypadku już miesiąc przed turniejem mieliśmy wykupione wszystkie sloty i jak słusznie zauważyłaś walka była. Bez problemu moglibyśmy uzbierać kolejne 4 bądź nawet 8 drużyn, bo chętni byli. Niestety, jak wiadomo, przy 20 komputerach nie byłoby szans rozegrać turnieju w sensownych ramach czasowych, przecież trzeba spać!

RobimyLAN to prywatna inicjatywa, a nie część jakiegoś większego eventa, ale wydaje się być tworzony bardzo profesjonalnie. Macie takie odczucie, że trochę tworzycie nową jakość polskich turniejów lanowych?

No wiadomo, jesteśmy niewielką kropelką w porównaniu z innymi eventami. Ja osobiście podczas swojej przygody z COD4 miałem okazję uczestniczyć w kilku lepszych bądź gorszych eventach, dzięki czemu mam swoje zdanie i przemyślenia na temat „jak powienien wyglądać porządny turniej”. Nie muszę tu chyba wspominać o Albercie, który hejtuje na scenie od lat i zna tę zabawę jak mało kto. Wszystkie nasze przemyślenia, które udało się zebrać do kupy działają na wizerunek naszej marki i bardzo się cieszymy, jeśli ktoś nas chwali za „profesjonalną” robotę. Hmm, poczucie nowej jakości? Jeśli tak bym powiedział, to byłoby duże przekłamanie. To nasz pierwszy turniej i jeszcze w dodatku się póki co nie odbył, więc nawet nie myślałem o nim. Czas na podsumowania nadejdzie wraz z końcem turnieju.

melo
ALSEN Team podczas Tolkmicko KHAOTIC Battle / fot. Cybersport.pl

Podczas WrocLAN-a korzystanie z komputerów graczy momentami sprawiało sporo problemów. Jak chcecie ich uniknąć i jeśli juz się wydarzą, jak będziecie starali się im zaradzić?

Wszystko będzie zależało od rodzaju potencjalnego problemu. Jednak staramy się zebrać jak największą liczbę komputerów zapasowych. Póki co jest to tylko jedna sztuka, co mnie zbytnio nie cieszy. Mam nadzieję, że uda się jeszcze kilka komputerów „załatwić”. Jeśli chodzi o komputery to wiadomo, nie wszystkie będą równe. Będziemy starać się rozdzielić je najmożliwiej sprawiedliwie na wszystkie stanowiska graczy. Będzie kilka laptopów, które nie uciągną 250 fps, jednak na 125 fps będzie można swobodnie grać. Ktoś może na to narzekać, ale scena COD-a nie jest na tyle duża, aby udało się znaleźć wsparcie w postaci komputerów na turniej. Uważam, że i tak, jeśli chodzi o wsparcie, to mamy więcej niż się dało.

Organizujesz RobimyLAN z Albertem – jak przedstawia się Wasz podział obowiązków?

Ja zajmuję się kontaktem ze sceną, adminowaniem, natomiast Albert jest człowiekiem od zadań specjalnych! To dzięki niemu udało się ogarnąć miejsce, jakim jest Galeria EIZO. Albert rozmawia z potencjalnymi sponsorami i partnerami. Bez niego ten turniej nie zapowiadałby się tak świetnie, jak się zapowiada.

Początkowo turniej miał odbywać się na kampusie Politechniki Warszawskiej. Co spowodowało zmianę lokalizacji?

Wolałbym pominąć temat, gdyż nie lubię publicznie wypowiadać się negatywnie na temat innych, no chyba że bardzo zajdą mi za skórę Mogę tylko powiedzieć, że osoby z którymi rozmawialiśmy najwyraźniej dużo mówią, a dużo mniej robią.

Jak to się właściwie stało, że w końcu udało Wam się podjąć współpracę z firmą EIZO?

A to bardzo ciekawe pytanie. Przy organizacji EQEF, które odbywało się również w Galerii EIZO, poznaliśmy szereg świetnych ludzi pracujących tam, które miały ogromny wkład w organizację wyżej wymienionego eventu. Tak więc kontakt z przedstawicielami EIZO posiadaliśmy, pozostało tylko wyjść z naszą ofertą i poczekać na odpowiedź. No i tutaj kolejny raz Albert wykazał się swoim ponadprzeciętnym urokiem osobistym i sprostał zadaniu, dlatego też już jutro będziemy mogli cieszyć się Galerią EIZO, no i oczywiście grą na świetnych monitorach tej firmy!

Wybiegając nieco w przyszłość – planujecie kolejne eventy?

Czas pokaże. Póki co myślimy tylko nad tym turniejem. Chcemy żeby wypadł on jak najlepiej.

melo
W warszawskiej Strefie Kibica – Euro 2012

W ALSEN Waszą stałą i niezmienną trójkę będą wspierać crx i r4zor. Celujecie tą ekipą w podium?

Tak, wraz z naszą „(nie)świętą trójcą” gra Jacek i Radek. Gracze najwyższej klasy z ogromnym bagażem doświadczeń w grze na turniejach offline. Z pewnością wiele wniosą do naszej gry, zarówno opanowania jak i dojrzałości. Jeśli chodzi o drugą część pytania – jeśli miałbym ocenić to po naszych wynikach online, których było tak niewiele, bo nie mogę nazwać tego przygotowaniami do turnieju, to powiedziałbym, że jesteśmy w stanie walczyć o TOP3 w grupie. Przyznam, że w internecie dostajemy z kim popadnie, mówię nie tylko o przegranych w allplay z HellGAME (aktualnie rozpur gaming), czy GFG. Nie mogliśmy też poradzić sobie w zwykłych wojnach klanowych z Amateurism (aktualnie TrickyNATION) czy NLG. W każdym razie jakoś mnie to specjalnie nie martwi ani nie dziwi. Jak wiele razy pokazywaliśmy, bez grania przed turniejem potrafimy sobie dać bez problemów radę i stajemy się inną drużyną niż przez internet. Dlatego też uważam, że podium nie będzie dla nas problemem. Jacek z Radkiem z pewnością wyciągną pare asów podczas turnieju i wierzę, że zajdziemy dużo dalej niż wszyscy przypuszczają.

Doomciak w swoim artykule przedlanowym przewiduje, że BANNED może w końcu pokonać Clan Poland. Stąd moje pytanie: BANNED czy Clan Poland?

Odpowiedź jest banalnie prosta, ALSEN. Ale myślę, że to właśnie CPL dostąpi zaszczytu zmierzenia się z nami w finale!

Czemu ALSEN Team tak często zmienia sklad? Mimo wielu zmian nadal jesteście w czolowce, jak to się dzieje?

Zmieniamy wtedy kiedy musimy, dziwnym trafem dzieje się to często zaraz przed LAN-em. A to ktoś nie ma czasu, chociaż teraz nikt nie ma czasu na grę u nas w teamie. Lokacz czy smokR musieli odejść, ze względu na pracę czy brak komputera, a więc rzeczy niezależnych. A może po prostu jesteśmy z r0lką i doomciakiem tak denerwujący, że nikt nie może z nami dłużej wytrzymać (śmiech)? Jeśli chodzi o drugą część pytania to myślę, że jest to bardzo mocno skorelowane z naszą trójką, a więc mną, doomciakiem i r0lką. Udaje nam się szybko dotrzeć do nowych graczy, a poza tym doskonale się znamy, nie tylko przez internet, wszak praktycznie wszyscy jesteśmy z Warszawy.

W jakim składzie grało ci się najlepiej?

Najlepiej mi się grało i gra również do dziś z doomciakiem i r0lką, a z tych z którymi już nie gram to z Amnemonem. Zawsze uważałem go za świetnego gracza, który robi to co mu się powie i nie ma nigdy „ale”, po prostu chłopak wzorowo wykonuje swoją robotę!

Jaki LAN najlepiej wspominasz?

Najlepiej wspominam Allegrę, gdzie jako tempus moriendi pojechaliśmy po kompletnej porażce w turnieju HLC w Łodzi. Na wspomianej Allegrze w Poznaniu graliśmy już inną grę i z łatwością udało nam się dostać do wielkiego finału z drabinki wygranych, niestety tam górę wzięło doświadczenie i pokonała nas drużyna Lokacza – PGS

Twoja chwila na pozdrowienia.

Oczywiście, zawsze pozdrawiałem wszystkich znajomych więc im wystarczy, tym razem chciałem pozdrowić Kasię, no i niech będzie wszystkich, którzy pozdrowionymi czuć się chcą!