Hero-wywiad

Hubert ‚Hero’ Kuc to najmłodszy stażem zawodnik polskiej potęgi – Clan Poland. Udało mi się go namówić na krótką rozmowę przed RobimyLAN. Rozmawialiśmy również o jego wcześniejszych poczynaniach jako graczu Call of Duty 4, o turnieju w Pradze oraz przyszłości cpl. Hubert stwierdził, że jest możliwy rozpad jego aktualnej formacji. Jeżeli chcecie się dowiedzieć więcej to musicie przeczytać wywiad.

Marcin ‚doomciak’ Jesiotr: Już w najbliższy weekend RobimyLAN w Warszawie, o którym porozmawiamy za chwilę. Najpierw powiedz mi jak wrażenia po New Hope?

Hubert ‚Hero’ Kuc: Kolejny udany LAN z naszej strony. Po raz kolejny udało się osiągnąć podium. Końcowy wynik bardzo satysfakcjonuje, mogę stwierdzić ze jest adekwatny do naszego poziomu, jednak moi koledzy maja pewny niedosyt bo to juz kolejne 3 miejsce zdobyte za granica. Cały turniej zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, poza nagrodami, które niestety były bardzo skromne jak na takiego kalibru event. O naszej grze można dużo pisać. Dobre występy przeplataliśmy ze słabymi. Świadczy to o tym, że graliśmy stosunkowo mało w porównaniu do przeciwnych drużyn. Z tego się wzięła np. porażka z AVENUE w fazie grupowej czy CGF przeciwko którym przegraliśmy kilka głupich rund. Ciężko nam było wejść w ten turniej, dopiero po meczu z drużyną Mazariniego powróciliśmy do gry na swoim wysokim poziomie. Poza tym żałuję trochę, że nie zwiedziłem Pragi bo to bardzo przyjazne miasto z dużą liczbą zabytków. Z chęcią bym się wybrał jeszcze raz, ale niestety nie wiadomo kiedy się to wydarzy.

 wroclan2

Kolejne 3 miejsce również dla Ciebie, ponieważ w Kijowie było podobnie. W ostatnim roku zrobiłeś ogromny postęp jako gracz. 2 wygrane polskie turnieje w barwach dwóch różnych drużyn i dwa trzecie miejsca na europejskich turniejach z Clan Poland. Wcześniej nie byłeś nawet blisko podium na polskim LANie. Skąd taki postęp?

Hmm.. Nic nie powstaje z niczego. Myślę, że małymi kroczkami zbliżałem się do czołówki. Nie można oczywiście zapomnieć o dramatycznych ćwierćfinałach. W sumie nie wiem czego wcześniej brakowało. Drużyny, z którymi wcześniej grałem były również na niezłym poziomie. Myślę, że brakowało zdecydowania i pewności siebie, którego obecnej drużynie nie brakuje. Na turniejach online spisywałem się zawsze z niezłej strony, miałem super kontakty takie jak np. ze smokRem, z którym tak na prawdę zaczęło się prawdziwe granie. Wspólnie zmienialiśmy drużyny, razem docierając w końcu do ALSEN, czyli już polska czołówka, zawsze chcieliśmy więcej i więcej! Nie wolno się przecież zatrzymywać w miejscu. Mój postęp może wynikać z tego, że zawsze potrafiłem dostosować się do grupy z którą grałem. To czy grałem w playGENE, ALSEN czy obecnie CPL zawsze potrafiłem dogadać się z chłopakami, przeanalizować ich grę i dorzucić coś od siebie, żeby było jeszcze lepiej. Tak patrząc ogółem na scenę to mało jest takich osób. Większość graczy z którymi miałem do czynienia to albo byli bezbarwni (nie wnosili nic nowego), albo chcieli narzucić to co według nich było słuszne, cytując „bo tak będzie lepiej”. Większość patrzy na siebie, a na drużynę przymyka się oko.

hero

Właśnie, nie brakuje Ci pewności. W Twoich komentarzach do artykułów można zauważyć, że jesteś przekonany o wygranej Clan Poland na RobimyLAN. Rzeczywiście nikogo się nie obawiasz?

Nigdy nie można być pewnym wygranej na 100%. Zawsze wszyscy online trenują, prezentują niezły poziom, a nie wiadomo jak to będzie wyglądało na lanie. Tak patrząc, to nie przegrałem mapy na polskim terenie od dłuższego czasu. Coś w tym musi być. Jeżeli damy z siebie wszystko, od początku dobrze wejdziemy turniej to myślę, że powinniśmy wygrać. Myślę, że kluczowy dla nas będzie pierwszy pojedynek drugiego dnia. Jeżeli zaprezentujemy wysoki poziom, to myślę będzie już z górki. Na pewno nikogo nie zlekceważymy. Każdy będzie chciał z nami wygrać, myślę, że dla wielu to więcej niż wygrana samego lana. My będziemy pod presją, ale mam nadzieję, że po raz kolejny sobie poradzimy!

Kto w takim razie powalczy o drugie miejsce?

Na pewno o drugie miejsce będzie walczyło ALSEN. Cytując słowa EVO „Oni zawsze dobrze grają na Lanie”. W sumie zawsze w tej trójce się pojawiają, więc można mieć podstawy, że i tym razem się na podium pojawią. Drugą drużyną, która powalczy o podium to chłopaki z ex-noMERCY. Pokazali wysoki poziom na New Hope, zajmując nawet wyższe miejsce w grupie niż my. W decydującym momencie czegoś jednak zabrakło. Może teraz przygotują się typowo pod nas, wymyślą coś nowego, co zaskoczy, przekonamy się. Swoją drogą my również mamy kilka nowych ciekawych zagrywek. Wracając do Twojego pytania to w TOP3 ludzie widzą MyRage, ja jednak nie miałem okazji się przekonać jak grają. Ich drużyna składa się niezłych graczy. Może w końcu Somek przerwie swoje fatum. Ciekawą ekipą będzie Gamefaction. Miałem okazje grać z nimi i mogę stwierdzić, że mogą zostać czarnym koniem rozgrywek eliminując kilka niezłych team’ów. Przekonamy się. Pamiętam jak grałem w playGENE, cały czas byliśmy stawiani jako czarny koń, a odpadaliśmy w 1/8.

hero-studniowka

Jak reagujecie na ostatnie wypowiedzi bCk czy EmEryTa? Obaj w swoich wypowiedziach stwierdzili, że wracające ETEK będzie po prostu lepsze od cpl.

Bardzo wkurzyła mnie ta wypowiedź Emeryta. Okazał brak szacunku. Razem z chłopakami poruszyliśmy ten temat i stwierdziliśmy, że postaramy się by doznali jeszcze większej porażki niż tej w Pradze. Zmobilizowało nas to tylko do gry i to chyba dobrze. Jak wygramy tego lana to możemy pojechać na jeszcze innego wygrać z ETEK i „napluć im w m****, że śmiali się mówić, że z nami wygrają i będą nową potęgą”. Trochę dziwne ich podejście, bo nie wygrali żadnego lana, na którym było CPL. A przegrany finał w Poznaniu tłumaczony był w formie, że wszystkie siły poszły na CPL. Hahaha, mózg wyparował chyba, nie wiem.. Bezpodstawne stwierdzenia według mnie. Ukazana jest tylko prostota tych ludzi.

heddar w wywiadzie dla WiLDTV stwierdził, że po turnieju w Warszawie będziecie grać znacznie mniej niż teraz. Słyszałem nawet bardziej drastyczne pogłoski, że prawdopodobnie cpl.cod4 zakończy wspólną grę. Ile jest w tym wszystkim prawdy?

W sumie to nie wiadomo jeszcze. Każdy tak mówi, że wypada już skończyć, bo to ja już nie mam czasu na grę, ale zawsze się te 2-3 godz tygodniowo znajdzie się na grę. Nie będę mówił o chłopakach, bo nie wiem jak oni to sobie wyobrażają. Nikt nie będzie ich zmuszał, żeby grali na siłę. To nie jest dobra droga. Do rozpadu na pewno może przyczynić się fakt, że nie będzie nas na pewno w Pradze na New Hope 2, bo Evo wyjeżdża na wakacje. Nie wiadomo, kiedy będzie zorganizowany jakiś turniej. Mogę stwierdzić, że jeżeli do takiego rozpadu dojdzie, to spróbuję jeszcze coś skleić i pograć, bo sprawia mi to jeszcze zabawę. Jeżeli nie uda się nic dobrego pookładać, to również zakończę, bo nie mam ochoty grać na niskim poziomie. JA CHCE WYGRYWAĆ! Z drugiej strony chciałbym zdać studia, więc muszę się przyłożyć, bo jest się czego się uczyć.

podium-newhope

Nie myśleliście, żeby domixować kogoś za EVO na turniej z innego zespołu? Nie trzeba chyba stosować od razu tak drastycznych rozwiązań jak rozpad zespołu.

Domixowanie na pewno nie wchodzi w grę. Nie da się odtworzyć teamplay’u, który posiada nasza piątka na te chwilę. Jeżeli mamy jechać na turniej za granice, to tylko pod warunkiem, że będziemy walczyli o podium. Z domixowanym graczem byłoby ciężej. Trzeba też wspomnieć, że Evo to głowa drużyny. To on wszystko organizuje i wszystko przewija się przez jego rękę i ciężko na tą chwile znaleźć za niego jakiegoś zastępcę.

Serdecznie dziękuję za rozmowę i do zobaczenia w sobotę.