melo-wywiad

Już za kilka godzin 15 świetnych drużyn stanie do walki o podium turnieju New Hope. Jakiś czas temu na łamach serwisu eWojownik mogliście przeczytać z Pawłem ‚fOX’ Kopalą, zawodnikiem biorącej udział w rozgrywkach ekipy Clan Poland. Dziś z przyjemnością oddajemy w Wasze ręce rozmowę z zawodnikiem drugiej polskiej drużyny w stawce, noMERCY. Zapraszamy Was do lektury wywiadu z Dominikiem ,Melo’ Dzidą.

Ola ,Lexie’ Berjak: Cześć, Dominik! Na początek pytanie, które bardzo chciałam Ci zadać. Jak to się dzieje, że udaje się Wam wytrzymać ze sobą przez tak długi czas?

Dominik ,Melo’ Dzida: Masz rację. Do Wroclana graliśmy ze sobą bardzo długo i myślę że własnie dlatego stalismy się tak silną ekipą. Przetrwalismy ponieważ założyliśmy sobie cel który wykonalismy – TOP3 na lanie. Oczywiście miewalismy momenty słabości, jednak za każdym razem udawało się wybrnąć z nieciekawej sytuacji i wszystko wracało do normy.

Podczas finału WrocLANa pokazaliście sto procent swoich możliwości?

Naprawde ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Na pewno każdy chciał zagrać jak najlepiej, ale po prostu nie każdemu to wyszło. Pierwszą mapę zagralismy naprawde słabo, otrząsneliśmy sie dopiero pod koniec pierwszego side’a, jednak było już za późno by myśleć o dogonieniu CPL. Druga mapa też nie zaczęła się zaciekawie, taktyki nie funcjonowały i na szybko musielismy pozmieniać co nieco. Udało się doprowadzić do wyniku 12:12.W dogrywce nie mieliśmy już niestety nic do powiedzenia.

Jak oceniasz organizacyjnie WrocLANa?

Z mojej perspektywy nie wyglądało to najgorzej, ogarnizował to gość mający 15 lat, więc nie moglismy liczyć na jakieś mega warunki do gry. Było troszkę zamieszania, jeżeli chodzi o losowanie rozstawienia w play offach, kafejka tez nie była rewelacyjna, no ale cóż, nie można mieć wszystkiego, ważne że lan się odbył i znów była okazja do spotkania się z e-kolegami oraz możliwość rywalizacji z najlepszymi.

melo
Drużyna noMERCY podczas WrocLAN / fot. game-mod.pl

Czy widzisz dla Was szanse na pokonanie Clan Poland w najbliższym czasie?

Ostatnio sklepali nas niemiłosniernie i na dzień dzisiejszy są na pewno lepszą ekipa. Uważam jednak, że w Pradze i w Warszawie możemy z nimi powalczyć i przerwać ich dominację na polskiej scenie.

Uważasz więc, że macie realne szanse objąć pozycję lidera na polskiej scenie po RobimyLAN?

Oczywiście. Warunek jest jeden. Każdy z nas musi mieć swój dzień, wtedy możemy wygrać z każdym.

Po piewszych sukcesach nie poczuliście, że trochę “sodówa uderza Wam do głowy”?

Myślę, że jest tak cały czas. Po dwóch ostatnich turniejach ego nieco podskoczyło (pozdrawiam EmEryTa ). Każdy w końcu poznał swoją wartość i momentami widać lekkie wywyższanie się po naszej stronie.

Jak Wasze nastroje przed wyjazdem do Pragi na New Hope?

Nastroje są w porządku. Widać wielkie podekscytowanie wyjazdem, motywację no i oczywiście chęć pokazania się z jak najlepszej strony. Jak będzie? Wszystko okaże się w najbliższą sobotę i mam nadzieje że również w niedzielę.

Które miejsce Was usatysfakcjonuje?

Osobiście uważam, że wyjście z grupy byłoby już dobrym rezultatem. Reszta chłopaków myśli o wiele bardziej optymistycznie i celują w miejsca medalowe Będzie o to bardzo trudno, ale myślę że jest na to szansa i możemy wygrać z każdym na tym turnieju.

Melo
Melo w grze podczas WrocLANa / fot. game-mod.pl

Czy na podium zobaczymy więc Was i drugą polską drużynę – Clan Poland?

Jak najbardziej, dla mnie Clan Poland to jeden z głównych kandydatów do końcowego triumfu, wracając do nas to uważam że stać nas na sprawienie niespodzianki a może nawet sensacji.

Jak zaaklimatyzował się u Was pukiz? Czy udało Wam się już z nim zgrać?

Wszystko poszło bardzo sprawnie, szybko ogarnął taktyki, no i przede wszystkim gra jak należy. Po miesiącu wspólnej gry uważam, że teamplay wygląda naprawde dobrze, a na lanie bedzie widać efekty dobrego zgrania.

Co Twoim zdaniem najbardziej zmieniło się w Waszej grze od czasu pierwszych lanowych występów?

Na pewno nauczyliśmy się że nie można się bać takiej samej gry jak w domu, z turnieju na turniej gramy szybciej, nabieramy doświadczenia i pewności siebie. Tak samo mamy zamiar grać na najbliższym turnieju w Pradze i myślę że dzieki temu możemy stać się czarnym koniem tej imprezy.

Udało Ci się całkowicie pozbyć łatki „cheatera”?

Myślę, że na polskiej scenie tak, jednak w Europie nadal jestem uważany za cheatera. Dwa bany na ESL i CyberGamer mówią same za siebie. Szkoda że nie każdy potrafi zrozumieć, że można je dostać w niesprawiedliwy sposób.

Czy jako gracza satysfakcjonują Cię małe turnieje kafejkowe, czy może marzy Ci się udział w turnieju przeprowadzonym z większym rozmachem?

Mieszkamy w takim kraju gdzie niestety nie ma wystarczającyh pieniędzy oraz sponsorów. Ratujemy się turniejami kafejkowymi które jak najbardziej mnie satysfakcjonują, jednak liczę na to że w Polsce odbędzie się jeszcze jakiś turniej typu EGP.

Czy ekipa Fear Factory ma szanse na sukces po swoim powrocie?

Wydaje mi się że raczej nie, gra poszła o wiele bardziej do przodu, FF mieli ogromną przerwę i uważam że raczej nie mają szans zagrozić drużyną typu CPL czy ALSEN. Jednak nie można ich lekceważyć, mecz z nimi na pewno nie będzie łatwy, ponieważ przemawia za nimi ogromne doświadczenie.

Twoje przewidywania co do podium RobimyLAN?

Podium raczej bez zmian. CPL, ALSEN no i mam nadzieje że my, a w jakiej kolejności, to się okaże.

Dziękujemy za rozmowę i trzymamy kciuki za Wasze występy!