Jak już wcześniej zapowiadaliśmy, poddaliśmy dokładnym testom myszkę firmy Steelseries. Model Steelseries Sensei RAW sprawdziliśmy w grach typu MOBA (League of Legends), FPS (Call of Duty 4 oraz Battlefield 3) i przedstawiciela RTS (StarCraft II) Jak sprawuję się „gryzoń”, jaki ma wygląd, czy jaką ma personalizację, możecie zobaczyć w poniższym obszernym opisie.

IMG_9542

SteelSeries Sensei [RAW] w wersji Glossy pod względem wyglądu prezentuję się dosyć dobrze. Mysz jest bardzo błyszcząca oraz gładka. Podświetlana jest w niej rolka, wskaźnik CPI oraz logo SteelSeries. W [RAW] do wyboru mamy dwa rodzaje tekstur. Glossy, którą posiadam oraz pokryta warstwą gumy Rubberized. Myszkę możemy personalizować za pomocą programu SteelSeries ENGINE, w którym możemy programować przyciski, ustawiać czułość gryzonia pod nasze wymagania, zmieniać jasność podświetlenia lub wyłączyć go całkowicie. Liczba profili, które możemy stworzyć jest nieograniczona. SteelSeries ENGINE dostępny jest na stronie producenta.

IMG_9288

Wygląd myszki jest dosyć prosty, lecz prostota w Sensei [RAW] nadaje jej charakter. Pokrycie Glossy ma swoje wady oraz zalety. Wadą niestety jest fakt, że przy intensywnej grze ręka na myszce po prostu się poci, co przeszkadza w grze. Zaletą rodzaju tej tekstury jest oczywiście całkowity wygląd SteelSeries [RAW]. Sama mysz posiada osiem w pełni programowalnych przycisków. Rozmieszczenie ich na gryzoniu jest dobre oraz wygodne. Z łatwością podczas gry możemy ich używać.

IMG_9534

Wróćmy do budowy myszki. SteelSeries Sensei [RAW] jest nieco mniejsza od mojej poprzedniczki – Mamby. Różnica jest dosłownie w milimetrach. Dopracowanie Sensei [RAW] zawsze mogło być lepsze. W jednym miejscu myszki, pod prawym przyciskiem możemy zobaczyć szczelinę, przez którą z pewnością wpadać będzie nasz ukochany kurz. Tę wadę naprawia bardzo dobry oraz trwały kabel, który na dodatek posiada podwójny splot nylonowy. Na dole porównanie: po lewej kabel Razer Mamba (ok. 500 zł), a po prawej Sensei [RAW] (250 zł). Waga myszki jest jak dla mnie bardzo dobra. Niestety nie posiada ona opcji personalizacji poprzez ciężarki. Od spodu widzimy przede wszystkim laserowy sensor, część wnętrza gryzonia oraz „szybkie jak wiatr” ślizgacze pokryte wysokiej jakości materiałem UPE, które według producenta zajmują 16% powierzchni.

IMG_9545

IMG_9299

Podczas gry myszka wypadła dobrze. Wytrzymywała największe serie APM podczas meczy w StarCrafta II oraz League of Legends. Precyzję, którą SteelSeries Sensei [RAW] oferuję można było zobaczyć w grach typu Call of Duty 4 lub Battlefield 3 oraz becie nowego Battlefielda 4. Sensor myszy na podkładce materiałowej zachowuję się bardzo dobrze. O wersji podkładki plastikowej też możemy tak powiedzieć. Czasami tylko mogłem odczuć lekkie gubienie się sensora w grze, lecz na tle całego testu jest to „pikuś”.

IMG_9282

Jak już wcześniej wspominałem, myszka nie posiada opcji wyważania jej optymalnej wagi poprzez ciężarki. W programie SteelSeries ENGINE możemy tworzyć wyjątkowo długie oraz zaawansowane makra do wykorzystania przez myszkę Sensei. Przy ustawianiu CPI możemy dowolnie zmieniać wartości. Przy wyłączonej lampce LED, CPI może być np. małe, a jeżeli chcemy zwiększyć lub jeszcze bardziej zmniejszyć, to klikamy przycisk CPI i zmieniamy ją łatwo i szybko. SteelSeries ENGINE posiada także ustawienia jasności podświetlenia myszy.

senseiraw

Podsumowując, SteelSeries Sensei [RAW] Glossy jest bardzo dobrym odpowiednikiem ulepszonej wersji Sensei. Prostota wykonania [RAW] jest idealna dla mniej wymagających użytkowników. Szczerzę, mogę tego gryzonia polecić!

Wymiary:

  • Waga: 90 gramów
  • Wysokość: 38.7 mm
  • Szerokość: 68.3 mm
  • Długość: 125.5 mm

Liczby:

  • Frames per second: 12000
  • Inches per second: 150
  • Mega pixels per second: 10.8
  • Counts per inch: 90 – 5670
  • Maximum acceleration: 30 G
  • Sensor data path: True 16 bit
  • Lift distance: ~2 mm
  • Maximum polling: 1000 Hz

Steelseries-logo