Zgodnie z zapowiedzią przedstawiamy recenzję myszki Steelseries World of Warcraft Gold Edition. Sprzęt został zaprojektowany głównie dla fanów gier MMO, a w szczególności dla WoWa. Ja sprawdziłem myszkę również w innych warunkach. Dwie główne platformy testowe to: gra FPS – Call of Duty 4 oraz symulator samolotów War Thunder. 

steelseries-wow-gold-2

 Czego spodziewałem się po gryzoniu, zanim do mnie dotarł? Nie zwróciłem uwagi na wymiary sprzętu w jego specyfikacji, więc myślałem, że dostanę wielką, toporną myszkę wyposażoną w mnóstwo klawiszy, z których kilku i tak nie nauczę się klikać. Spore było moje zdziwienie jak mysz okazała się mniejsza od Logitech MX518, a krótsza nawet od Tesoro Gungnir. Od tej drugiej jest natomiast szersza. Spore uznanie dla projektantów sprzętu, ponieważ klawisze zostały rozłożone bardzo funkcjonalnie. Dość szybko można się nauczyć ich rozłożenia i bez problemu przyciskać nawet przy szybkich ruchach myszką. Jedynie mały problem mam z prawym skrajnym przyciskiem, który należy wciskać palcem serdecznym. Myślę, że i on jest do opanowania, tylko potrzeba trochę więcej treningu. Taka ilość klawiszy przydaje się z pewnością w grach MMO, a także przydała mi się również we wcześniej wspomnianej grze – War Thunder. W WT mamy kilka rodzajów broni: karabinki, rakiety, bomby, a do tego, aby przymierzyć z każdej z nich należy zmieniać widoki, a do odpowiednich widoków jest inny przycisk. To wszystko powoduje, że jak najbardziej potrzebujemy opanować sporo kombinacji. Duża ilość przycisków na myszy pozwala nam rozsądnie rozłożyć zadania dla lewej i prawej ręki, jednocześnie zmniejszając ryzyko pomyłek.

Steelseries-WOW-GOLD

Ponadto wszystkie przyciski myszki są w pełni programowalne za pomocą oprogramowania Steelseries Engine. Z Engine miałem początkowo mały problem, ponieważ nie chciał mi się zainstalować. Instalacja zatrzymywała się w pewnym momencie i nie chciała iść dalej. Rozwiązaniem mojego problemu okazało się dodatkowe ściągnięcie Firmware Update Tool ze strony producenta. Po tym wszystko śmigało jak należy. Jak sprawują się makro? Generalnie bez zastrzeżeń. Są one proste do ustawienia i zwyczajnie spełniają swoje funkcje.

steelseries-enigne-wow

Steelseries Engine pozwala nam również ustawić inne rzeczy, takie jak: ilość DPI, typ podświetlenia myszki, ilość HZ sprzętu czy tworzyć profile do gry. Ciekawym dodatkiem jest również możliwość prowadzenia statystyk sprawdzających jak często korzystamy z danego przycisku myszki. Taka drobnostka, a jednak coś nowego.

Nie wspomniałem o cenie, a być może powinienem to zrobić na początku. Cena zaskakuje… i to pozytywnie. Przy takim wachlarzu możliwości musimy zapłacić za sprzęt mniej niż 100 zł. Jest to z pewnością atrakcyjna kwota. Ale co dalej ze sprzętem?

steelseries-wow-gold-3

O komforcie już nieco napisałem. Przyciski można opanować i z nich korzystać bez większych problemów. Samo prowadzenie myszy po podkładce również jest wygodne. Dłoń dobrze leży na gryzoniu, więc nie ma zagrożenia, żebyśmy w którymś momencie stracili panowanie nad nim. Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić, to rolka mogłaby być minimalnie bardziej zagłębiona w myszce. Z drugiej strony, gdyby tak było, to być może byłoby większe zagrożenie wciśnięcia dwóch przycisków sąsiadujących z rolką, więc przypuszczam, że właśnie dlatego konstruktorzy myszki zdecydowali o takim umieszczeniu rolki.

Sam sensor działa bez zarzutu na podkładkach materiałowych i plastykowych. Co więcej działa również dobrze na aluminiowym Steelpadzie 4S. Sam sensor możemy ustawić na wartościach 400, 800, 1600 i 3200 DPI. Ja sam korzystałem głównie z 1600 DPI, a to dlatego, że moja standardowa mysz, czyli MX518 działa również na 1600. Powodowało to, że nie musiałem nigdzie zmieniać czułości myszy. Oczywiście sprawdzałem również inne czułości i na żadnej nie odczułem żadnych problemów. Brakuje natomiast możliwości zmiany DPI za pomocą klawisza oraz jakiegoś oznaczenia na myszce jaką aktualnie czułość mamy ustawioną. Możemy to sprawdzić i zmienić jedynie za pomocą oprogramowania. Nie możemy również zmienić profilu ‚w locie’.

steelseries-wow-gold-4

Jakość wykonania samej myszki oceniłbym na dobrą. Plastyk może nie jest tak gruby i solidny jak na MX518, ale sama mysz wygląda dużo pewniej niż np. Tesoro Gungnir. Mysz tworzy porządną całość. Natomiast jeśli chodzi o sam kabel, to tutaj możemy mieć zastrzeżenia. Mógłby on być w oplocie albo chociaż w nieco grubszej ‚obudowie’. Z drugiej strony nie możemy wymagać wszystkiego od myszy za mniej niż 100 zł.

Jak już jesteśmy przy wadach, to jeszcze można wspomnieć o braku ciężarków, które pozwalałby wyregulować wagę, chociaż akurat mi ona odpowiada. Być może znaleźliby się gracze, którzy jednak chcieliby mieć wpływ na ciężar myszy. Tutaj znów bym jednak powrócił do ceny, więc ten brak można potraktować jako naprawdę minimalną wadę.

Steelseries-WOW-GOLD-1

Z czystym sumieniem mogę polecić tą mysz każdemu fanowi gier komputerowych. Za bardzo przyzwoitą cenę można zdobyć sprzęt, który nie będzie odbiegał od standardów dużo droższych gryzoni.

Specyfikacja:

golden_buttons

Sensor: Frames Per Second: 3600; Inches Per Second: 130; Counts Per Inch: 3200, Przyśpieszenie: 30G
11 programowalnych przycisków
Konfigurowalne podświetlenie
Intuicyjne oprogramowane
Waga: 115 g
Wysokość: 40 mm
Szerokość: 81 mm
Długość: 115 mm
Kompatybilna z: Windows XP/2000/Vista/7 i MAC OSX
Cena od 79,90 zł

Steelseries-logo