Zgodnie z zapowiedzią przedstawiam recenzję myszki dla graczy Tesoro Gungnir. Sprzęt dostarczył polski oddział marki Tesoro za co bardzo dziękuję. Testy trwały ponad tydzień i były bardzo intensywne. Platformami testowymi były gry: Call of Duty 4: Modern Warfare oraz Counter Strike: Global Offensive. Podzielę się teraz z Wami swoimi wrażeniami odnośnie Gungnira.

TESORO-Gungnir-zawartosc

Z tą myszką wiązałem spore nadzieje. Tesoro to nowa firma, która mocno wkracza na rynek. Jej sprzęt (w szczególności klawiatury) bardzo mi się podobają wizualnie. To jest również pierwszą zaletą Gungnir, wygląd jest nieprzeciętny, a możliwość regulowania podświetlenia dodaje jej jeszcze więcej uroku. Niestety, to nie wygląd jest najważniejszy w sprzęcie dla graczy (chociaż odgrywa znaczącą rolę), a komfort użytkowania… a tu właśnie zaczęły się schody.

Pierwsze rozczarowanie, o którym wspominałem w zapowiedzi, to brak współpracy z moją aluminiową podkładką Steelpad 4S. Tutaj Tesoro Gungnir można troszkę rozgrzeszyć, ponieważ jest to również jednocześnie wada podkładki, w przeszłości miałem już problemy z działaniem Razer Lachesis na niej. W każdym razie fani podkładek aluminiowych powinni unikać tego sprzętu. Dodam, że na materiałowej i plastykowej podkładce sensor myszki sprawował się bardzo dobrze.

tesoro-gungnir-profil

O ile brak współpracy ze Steelpad 4S byłem w stanie jak najbardziej zrozumieć i przeżyć, tak złego wyprofilowania myszki już nie. Gracze oczekują pełnego komfortu i pewnego chwytu, a Tesoro Gungnir nam go nie gwarantuje. Mysz jest zbyt płaska, nie dopasowuje się do naturalnego ułożenia dłoni. Myślałem, że może mam po prostu za duża dłoń do tej myszki, jednak kilku moich znajomych miało również tę mysz w ręku i podzieliło moją opinię. Podkreślę tutaj, że nic nie sugerowałem tym osobom przed tym, aż sami się nie wypowiedzieli na jej temat. Można byłoby uznać, że komfort pracy na danej myszce jest bardziej sprawą osobistą, jednak gdy kilka osób niezależnie wyraża podobną opinię, to już musi być coś na rzeczy. W każdym razie Gungnir wymusza nienaturalne ułożenie dłoni, co powoduje dyskomfort oraz zmęczenie przy dłuższym, intensywnym użytkowaniu. Dodam, że niewygodne ułożenie dłoni powodowało u mnie również tzw. ‚missclicki’ prawego klawisza myszy. Działo się to zarówno podczas rozgrywki, jak i przy normalnym użytkowaniu komputera. Generalnie uważam, to za rzecz niedopuszczalną i bardzo irytującą.

tesoro-gungnir-spod

Waga myszki też stanowiła dla mnie problem. Producent podkreśla na swojej stronie, że mysz ma idealną wagę do gier FPS. Dla mnie jest ona za lekka. Waga jest oczywiście również kwestią gustu, więc nie ma idealnego rozwiązania dla wszystkich, dlatego być może lepiej pozwolić graczom na dopasowanie wagi myszki poprzez zestaw ciężarków. Niestety Tesoro Gungnir nie ma takiej opcji.

Pomimo tych poważnych wad mysz ma również zalety. Świetną sprawą jest idealnie pracująca rolka. Możemy idealnie wyczuć każdy obrót, co jest bardzo przydatne w grach. Grając w CoD4 nie ma problemu, aby używać komendy ‚weapnext’ jak popularnego skryptu do ucinania animacji. W CS:GO czy innych grach można to wykorzystać np. do komfortowego zmieniania broni czy innych potrzebnych nam funkcji.

Kolejną zaletą jest dobre ułożenie klawiszy bocznych. Co prawda nasza dłoń spoczywa niezbyt komfortowo na Tesoro Gungnir, jednak nie ma problemu z przyciskaniem bocznych przycisków.

tesoro-gungnir-zgory

Tak jak już wcześniej wspominałem, sensor dobrze współpracuje z podkładki plastykowymi oraz materiałowymi. Nie gubił się na nich, także przy szybszych ruchach był precyzyjny. Można powiedzieć, że sensor minimalnie nadrabiał wspomniane wyżej wady.

Oprogramowanie myszki zawiera wszystko, co powinno zawierać oprogramowanie myszy dla graczy w dzisiejszych czasach. Zmiana DPI, Hz, możliwość ustawienia makro oraz bajer w postaci zmiany kolorów podświetlenia. To wszystko mamy w Gungnir.

tesoro-gungnir-podswietlenie

Na koniec może jeszcze wspomnę o jakości wykonania samej myszki. Tak jak już wspominałem rolka jest bardzo dobrze spasowana i pracuje świetnie. Niestety plastyk, z którego została wykonana myszka wydaje mi się nieco zbyt delikatny. Aby sprawdzić jego wytrzymałość musiałbym przeprowadzić pewnego rodzaju ‚crashtesty’, których nieraz doświadczały moje myszki. Mimo wszystko wolę tego nie robić, ponieważ mysz prawdopodobnie by tego nie przetrwała.

Wady tej myszki są zbyt poważne, abym mógł komukolwiek z czystym sumieniem ją polecić. Być może ktoś preferuje płaskie myszki, więc wtedy mógłby zaryzykować. Generalnie źle mi się pracowało na tej myszce, a jeszcze gorzej grało. Szkoda, bo mysz na papierze spełnia wszelkie wymagania. Niestety w praktyce było nieco inaczej. Za kwotę około 170 zł oczekuje się wysokiego komfortu pracy, którego tutaj nie mieliśmy.

Specyfikacja:

  • Sensor optyczny AVAGO ADNS-3090
  • Regulacja rozdzielczości DPI w zakresie: 400/900/1800/3500
  • Regulowana częstotliwość próbkowania w zakresie 125/250/500/1000 Hz
  • 64 Kb wbudowanej pamięci
  • W pełni regulowane podświetlenie LED
  • 5 profili mapowania
  • 7 niezależnie programowalnych przycisków
  • 1400 zapamiętanych sekwencji
  • Opleciony kabel
  • Pozłacany wtyk USB
  • Kompatybilny z Windows XP/Vista/7/8
  • Przełączniki Omron
  • Waga: 120 gram
  • Teflonowe ślizgacze

Sprzęt do testów dostarczył polski oddział TESORO za co bardzo dziękujemy.

TESORO LOGO