Ile czasu minęło od kiedy pierwszy raz odpalono historyczną grę Pong? Dla przypomnienia i młodszych czytelników – była to pierwsza komercyjna gra komputerowa, wydana na automatach i specjalnie przygotowanych platformach, która potem trafiła na komputery osobiste. Reguły były proste – odbijać piłeczkę (a właściwe kwadracik), który leci w kierunku naszej paletki. Od tego zaczęła się podróż gier komputerowych do formy, jaką znamy dzisiaj. Czy gry 8 bitowe przeżywają obecnie swój renesans? Spróbujemy odpowiedzieć na te trudne pytanie.

Przede wszystkim trzeba zastanowić się nad kwestią: kim są dzisiejszy gracze? Jak wielki procent osób, które dziś wyciskają z padów co się da, i wkurzają się na skok pingu podczas sesji w Call of Duty, pamięta pierwsze gry? Co prawda wszystkie gry 8 bitowe które znamy, zostały spopularyzowane przez tzw. Pegasusa, który był europejską wersja ( czy podróbką, zwał jak zwał) konsoli Nintendo NES. To właśnie dzięki niemu poznaliśmy braci Mario, szalony świat Dizzy, historię Cavemana czy chociażby Contrę – do której wrócimy. Inni mogą znać gry z odmiennej platformy  tj. pierwszych komputerów osobistych takich jak Atari, Amiga czy Commodore 64. Wśród nich na wyróżnienie zasługuje przede wszystkim Pacman, River Raid czy Commando. Świat oszalał gdy na Amigę pojawiło się pierwsze Mortal Combat (którego seria, jak wiadomo trwa do dziś), kiedy mogliśmy sterować grupą Lemmingów, czy pokonywać kolejne etapy w Superfrog. Ilu obecnych graczy mogło podziwiać drogę jaką przebyły gry komputerowe od swojej genezy – do obecnej postaci? Ile osób cieszy się szczerze z reedycji Contry, która ma się ukazać niedługo, dostępna na urządzeniach mobilnych? Przy okazji krążą również plotki, jakoby miała powstawać nowa wersja gry w popularne kaczki (tak te do których strzelało się z pistoletu – co za technologia!), w której można postrzelić również psa, który śmiał się po serii naszych chybionych strzałów.

mk1-liu-kang-shang

contra

Jak się okazuje, dosyć sporo osób, które nadal nazywa się aktywnymi graczami, pamięta te zamierzchłe czasy ustawiania głowicy w Commodore 64, czy dmuchania do wnętrza cartridge’a od Pegasusa. Choć mają obecnie do wyboru gry o najlepszej grafice – niezależnie czy będzie to PC, XboxOne czy PS4 – często zdarza się, że sięgają po gry 8 bitowe. Część z nich posiłkuje się licznymi serwisami, w których gry udostępniane są online. Jest jednak dosyć spora rzesza fanów i sympatyków gier retro, która nadal gra na tych starych platformach, o których pisaliśmy wcześniej. Co ciekawe są to bardzo sympatyczni i otwarci ludzie, którzy wymieniają się grami, poradami, a nawet częściami do swoich sprzętów. Bo gdzie dzisiaj można zanieść do naprawy magnetofon od Commodore 64? Podejrzewamy, że równie trudno naprawić obecnie pierwsze wydanie PlayStation…

gry-retro-8-bit-podreczna-konsola

Wobec tego czy gry retro przeżywają swój renesans? Naszym zdaniem tak! Kolejnym argumentem, który przemawia za tym twierdzeniem jest fakt, że pojawiają się konsole, dzięki którym można wrócić do 8 bitowego świata. Są przygotowane w ten sposób, aby działać nawet na najnowocześniejszych telewizorach. Często są bardzo małe, dzięki czemu można zabrać je wszędzie. Za przykład może posłużyć ta konsola, na której znajdziemy gry 8 bitowe bardzo zbliżone do tych, które pamiętamy z czasów dzieciństwa. W urządzeniu zebrano aż 250 tytułów, które znacznie różnią się rozgrywką, więc z pewnością każdy amator gier retro znajdzie coś dla siebie. To co równie ważne to fakt, że konsola jest również kontrolerem z wygodnym joystickiem do sterowania. Pomyślmy wobec tego o fakcie, że gra Pong mogła dostarczać niegdyś tyle samo emocji co nowe wydanie Wiedźmina czy rozgrywka online w Star Wars: Battlefront. Gry retro cały czas mają swój sens!