emeryt-wywiad

Mateusz ‚EmEryT’ Zawistowski, to powszechnie znany gracz drużyny BANNED. Jeszcze w barwach nomercy zajął drugie miejsce na WrocLAN 2k13 oraz wziął udział w międzynarodowym turnieju New Hope organizowanym w czeskiej Pradze. W rozmowie poruszyliśmy najbardziej aktualne tematy dotyczące jego klanu, czyli: występ drużyny na New Hope, zmiana w składzie, udział w turnieju RobimyLAN czy opuszczenie organizacji. Mateusz chętnie dzielił się swoimi przemyśleniami, więc będziecie mieli o czym poczytać. Serdecznie zapraszam do lektury.

Cześć EmEryT. Melo w wywiadzie przed Waszym wyjazdem na New Hope stwierdził, że wyjście z grupy go usatysfakcjonuje i to Wam się udało w dobrym stylu. Jesteś zadowolony z Waszego występu?

Witaj. Jestem zadowolony w niemal stu procentach. Wszystkie mecze grupowe ułożyły się w sposób jaki zaplanowaliśmy poza jednym z DBEPAINS. Miałem nadzieję, że wygramy z owymi Niemcami w miarę satysfakcjonującym wynikiem, ale niestety był to pierwszy mecz, więc comeback z 0-7 na 10-13 nie wystarczył. Co do fazy play-off to jestem lekko zawiedziony, ponieważ miałem nadzieję, że zajdziemy troszkę wyżej. Niestety mecz z cpl nam nie wyszedł, myślę że zabrakło nam motywacji w końcówkach obu map. A następnie z AVENUE, gdzie zły wybór mapy zdyskwalifikował nas z turnieju.

nomercy-z-pukizem

Przed wyjazdem do Pragi dokonaliście zmiany. Jak sprawdził się Dawid ‚pukiz’ Kuder i jaki to miało wpływ na całą drużynę?

Zmiana była konieczna, ponieważ dest4r łagodnie mówiąc zaniedbywał cały team, a w dodatku na 3 tygodnie przed wyjazdem oznajmił, że nie może jechać. Po kilku dniach poszukiwania i różnych opcji wpadliśmy na pomysł, żeby napisać do pukiza. Chcieliśmy zrobić to wcześniej, ale Dawid mieszka w Manchesterze i nie wiedzieliśmy, czy jest wstanie przylecieć do Polski, a potem do Czech. Jednak, gdy już zmiana weszła w życie, zgranie zaczęło się pojawiać już na drugi dzień. Pukiz wkomponował się w naszą grę lepiej niż wszyscy się spodziewaliśmy, a w dodatku na niektórych mapach mogłem zawładnąć swoją pierwotną bronią AK. Wszystkie zmiany przyniosły korzyści, a atmosfera pozostała bez zmian. Wciąż wlkk jest gnębiony przez latanie z nozoom-ami (śmiech).

W dniu wyjazdu mieliście problemy organizacyjne z wyjazdem, które doprowadziły ostatecznie do tego, że nie jesteście już w nomercy. Możesz przybliżyć nam tą sytuację? Miało to wpływ na Waszą postawę na turnieju czy nie myśleliście o tym?

Sam wyjazd od początku był brany pod lupę jako wykręt, lecz staraliśmy się do końca myśleć optymistycznie. Sytuacja skomplikowała się, gdy jeden ze sponsorów mający nam dać od ręki pieniądze na wyjazd nie pojawił się. Czekaliśmy wiele godzin, wykonaliśmy łącznie niemal sto telefonów do różnych ludzi, od managerów do przyjaciół/rodziny. Ostateczna decyzja zapadła w piątek przed nocą kiedy już pierwszy pociąg do Czech nam uciekł. Bowiem zdecydowaliśmy, że jedziemy z tym co mamy, a mieliśmy niewiele – wystarczyło jedynie na bilety i przeżycie. Każdy z nas miał nadzieję, że ktoś w jakiś sposób się zlituję i weźmie nas w swoje progi, ale niestety się nie udało łagodnie mówiąc i pierwszą noc spędziliśmy w pociągu jadąc do Czech, następną na stacji benzynowej, kolejną w samochodzie Miczona (dzięki) i ostatnią z kolei znowu w pociągu wracając do Polski. Co do wpływu wywartego zaistniałą sytuacją był żaden. Od razu po wejściu do kafejki myśleliśmy jedynie o dobrym występie. Dodam tylko, że łazienki często służyły nam z pomocą nie tylko dla potrzeb fizjologicznych – to dla bardziej ciekawskich =D

Melo wspominał, że chcecie w końcu zdetronizować cpl. Póki co w Pradze oraz w turnieju allplay się nie udało, chociaż była szansa. Czego brakuje? W Warszawie będzie inaczej?

Wciąż trwają nad tym prace. To prawda, prób było wiele, ale wyniki są coraz bliższe. Można zobaczyć progres, gdzie w pierwszych meczach tym składem cpl nas niszczyło. Wyniki 9-13 motywują do dalszych przygotowań. Teraz możemy zobaczyć remisy i zacięte dogrywki. Turniej allplay był próbą generalną przed następnym starciem na RobimyLAN. Także wszystko jest możliwe, mecz na wymienionym turnieju off-line będzie jednym z lepszych w naszym wykonaniu przeciwko cpl – to mogę zapewnić.

nomercy-vs-cpl-new-hope

W Pradze razem z wlkkk pokazaliście kilka świetnych akcji. Planujecie kolejne filmy przy współpracy z MAKKU?

Fragi rund nie wygrywają, ale teamplay już owszem. Niestety razem z wlkkk nie myśleliśmy o żadnym movie pokazującym nasze clutch rundy. Natomiast z Melo i wymienionym MAKKU mamy pewien niedokończony projekt, bowiem MAKKU czeka na nasze demka z RobimyLAN, aby zrobić drugie M&E: Play with BAN, tym razem z samymi akcjami z turniejów off-line. Zaliczą się do tego: PLC, WrocLAN, New Hope oraz RobimyLAN. Póki co współpraca przebiega lepiej niż pomyślnie. Młody moviemaker ma talent i wie co robi, a na dodatek ma zajawkę. WIĘCEJ TAKICH LUDZI! :)

Sądzisz, że ktoś jest w stanie zagrozić Wam i cpl w Warszawie?

Mogę odpowiedzieć jednym wyrazem?

Musisz uzasadnić.

Może, ale wydaj mi się, że taki bieg wydarzeń nie będzie miał miejsca. Osobiście drużyny, które uważam za podejrzanie niebezpieczne to m.in: VAE, ALSEN Team, GFG (ex. HF). Dokładnie w takiej kolejności, gdzie pierwsza drużyna najbardziej.

Obecnie jesteście bez organizacji. Poszukujecie już nowego domu dla siebie czy dopiero po LANie się tym zajmiecie?

Tak naprawdę to jeszcze nikt o tym nie myślał. Odejście z noMERCY, które miało niepoufnych sponsorów nie mobilizuje nas aż tak bardzo do zaciętych poszukiwań. Obawiam się, że jedyną osobą dla której jest to teraz ważne to Hubert, którego poznaliśmy na WrocLANie. Był on wysłannikiem noMERCY, aby zobaczyć jak się prezentujemy. Skutek był taki, że przywiązaliśmy się do siebie i jest on teraz naszym managerem, który aktualnie poszukuje dla nas nowego domu

Jesteście na liście drużyn zainteresowanych wyjazdem na New Hope #2, które będzie jeszcze większym wydarzeniem niż pierwsza edycja. Wybierzecie się tam nawet, jeśli nie uda Wam się zdobyć wsparcia organizacji?

Kiedy zgłaszaliśmy się jako chętni do kolejnego odwiedzenia Pragi, mieliśmy jeszcze nadzieję, że sytuację ze sponsorami noMERCY uda się wyjaśnić. Teraz niestety jest jak jest i mogę śmiało powiedzieć, że bez żadnego wsparcia nie będzie takiej opcji. No chyba, że zamieszkamy u kogoś w samochodzie (śmiech).

nm1

Być może ETEK Wam udostępni miejsca w swoim lanowym samochodzie. Co sądzisz o ich powrocie? bCk zapowiada, że chcą pokazać więcej niz cpl. Powinniśmy brać na serio tą wypowiedź czy raczej potraktować z przymrużeniem oka?

Już na wstępie mogę powiedzieć, że nowe ETEK, to będzie nowa potęga. Biorąc pod uwagę stare ich wyniki z lanów i rozmowy z hitonem, mogę śmiało stwierdzić, że skoro po 2 tygodniach przygotowań i 4 godzin spania dali radę wygrać z cpl, to przy porządnym treningu z odświeżonym składem myślę, że pójdzie może nie gładko, ale bez większych problemów. Lecz są oni także zagrożeniem dla nas, o którym nie mogę nic więcej powiedzieć poza tym, że jedynie z nami przegrali jedną mapę w całym turnieju PLC. Niestety wtedy to było wtedy, a teraz będzie teraz. Podsumowując, myślę że są w zasięgu.

Obsada turnieju NH #2 teoretycznie ma być jeszcze mocniejsza niż ostatnio, do gry maja wrócić byli gracze Anexis czy tez Western Wolves. Tylko na papierze czy rzeczywiście powracający graczy są zagrożeniem dla obecnej czołówki europejskiej?

Biorąc pod uwagę to, że na ten moment czołówką europejską są dwie drużyny 2G4L (rave-on) i CGF. To wyjadacze z ANEXIS i wW będą wstanie zajść bardzo wysoko. Lecz moim zdaniem to nie będzie to samo co kiedyś. Co do obsady następnego New Hope to pasuje tutaj przysłowiowe – będzie się działo.

cpl-nomercy-newhope

Wasza aktualna nazwa – BANNED – jest nieprzypadkowa, bo wiąże się z banami w ligach Waszych graczy. Co macie na sumieniu?

Owszem. Nazwa nie jest przypadkowa. Chciałbym nawiązać do rdzenia naszych banów, które rozpoczęły się dzięki mojej głupocie i błędów programu. Otóż w 2010, kiedy jeszcze byłem bobkiem o nicku StraToo, od wlk-a dowiedziałem się o pewnym programie wspomagającym – ArtificialAiming Radar. Był wykrywalny i jak się okazało po kilku dniach grania na tym dostałem bana na wtedy słynnym ClanBase. Byłem takim noobem, że zrobiłem drugie konto jak radził wlkkk, z identycznym nickiem i zdziwiłem się, że dostałem drugi raz bana za to samo. Kiedy wszystko sobie uświadomiłem, po kilku miesiącach przyszedł czas na pierwszego lana. A ja miałem kolejne konto już pod nickiem EmEryT. Wtedy wszystkim dobrze znany kiTTz bardzo lubił się bawić eyedent-em i udało mu się mnie znaleźć (wlkka nie to dlatego on jest „czysty”). Od tego momentu zaczęły się moje problemy, trwające do teraz.
A nawiązując do sytuacji Melo, ten bowiem jak go poznałem miał bana na ESL za screeny z pulpitu, które podobno Aequitas miał NIGDY nie robić. Owe wydarzenia trwają do teraz i są przeciągane przez głupie decyzje adminów takich jak ‚brcho’, który ostatnio stwierdził, że cROMAGZ to Melo i także dostał bana.

Dzięki wielkie za rozmowę i do zobaczenia w Warszawie.

Dzięki za wywiad. Chcę pozdrowić cały mój team tj. cROMAGZa, Melo, wlkka i pukiza. Ponad to: Huberta, Michała aka Cokiezy! =D, hit0nna, Maxiego, dest4ra, Bramkera, MAKKU, Mruczka, wszystkie osoby, z którymi mixuje i o których zapomniałem!